Rowery wodne to niezła forma aktywnego wypoczynku i doskonały sposób na spalenie zbędnych kalorii. Z hotelu Zephyr do wypożyczalni jest zaledwie parę kroków. Schodzi się wąską ścieszką na cypel. Po prawej stronie mamy ośrodek wypoczynkowy
Po lewej stronie mała zatoczka i przycumowane żaglówki
W końcówce sezonu właściciele nie kwapili się , żeby otworzyć wyporzyczalnię o czasie. Po paru telefonach udało mi się jednak zwlec właściciela dobytku z wyrka. Oczekiwanie było bardzo przyjemne.
Siedzieliśmy na ganku wypożyczalni i upajaliśmy się widokiem na zalew.
Po ok. pół godziny przyszedł właściciel, otworzył kanciapę, pobrał dokumenty opłatę (ok 15zł/h) i wydał żonie gustowny kapoczek
Odbiliśmy od brzegu i na rozgrzewkę ruszyliśmy w pościg za żaglówką.Niestety rowery nie są zbyt szybkie, więc zrobiłem fotkę od rufy i zmieniliśmy kurs na przeciwległy brzeg
Łopaty napędu roweru jednostajnie klapały o wodę... Trochę zacząłem żałować, że nie wzięliśmy kajaka.. było by szybciej.... klapklapklap, a ląd się jakoś wolno zbliżał.
Awansowałem żonę na sternika, więc ląd miałem raz z lewej...... raz z prawej.... a momentami za plecami
Chwila odpoczynku.... żona zrobiła mi zdjęcie,
Potem ja zrobiłem zdjęcie zadowolonej żonie
i podstępnie uciekłem z aparatem na brzeg. Żona tym samym awansowała na Kapitana roweru.
Kochanie.. ćwiczymy manewrowanie. Wpłyń w tą zatoczkę i czekaj na mnie. Jak nie wrócę za pół godziny.. zamów pizzę
Drzewa nachylały się nad wodą, jakby chciały się jej napić
A tak wyglądają drzewka od spodu... Co tam niech też mają fotkę
Żółte skały dawały świetny kontrast z cielnoniebieską wodą, w której na ok 20.000 m było widać dno i zatopione łodzie podwodne.
Pół godziny później.. Kochanie jak sobie radzisz???Bardzo dobrze!!!
Kochanie płynę na parking. Czekaj tam na mnie
Po 15 min. żona z gracją zaparkowała rower...
Dodam, że bez żadnej obcierki.
Oddałem jej aparat, bo chciałem jeszcze coś zrobić....
Ale w klapkach nie szło mi najlepiej. Nagle poczułem ,że ktoś mnie obserwuje. Odwróciłem się, a z brzegu świdrował mnie małymi ślepiami jakiś dziwny jegomość
-Dzień DOobry.. a co pan tak tutaj obserwuje.??.(cisza)
Dzień dobry!!!! ładna dziś pogoda,, jak tam piraci z Karaibów??
-Kręcimy 4 część zejdź z planu debilu (odpowiedział pień)
Trochę poczułem się nieswojo, gdy pień do mnie przemówił...po polsku !
Nawet nie wiem kiedy pojawiłem się na pokładzie roweru. Byłem lekko zdegustowany, że kręcą wersję z dubbingiem
Humor poprawił mi widok połyskującej w słońcu tafli zalewu..Przyjęliśmy kurs na przystań.
To był miło spędzony czas POLECAM!!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz